Nie do wiary!
Gracze Shell Energy pewnie do teraz zadają sobie pytanie, jak mogli przegrać z Electrosmartem! Prowadzili przez znaczną część rywalizacji. Mieli nawet dwubramkową przewagę, dzięki skutecznej grze Adriana Żmudy, czy Ardavana Khoshfekariego, ale team Pawła Węgrzyna nie stracił wiary, ruszył do odrabiania strat i po półgodzinie gry zabawa zaczęła się od nowa (5:5). W końcówce wymianę ciosów lepiej zniósł lider, a wygraną w ostatniej akcji spotkania Electrosmart zapewnił Sergiej Yelysieiev.