Koncertowa gra!
O sile ofensywnej Dynamo/Grand Building boleśnie przekonał się Brotherm. Wczoraj team Mateusza Kapusty przegrał aż 5:12, a w dwumeczu z jednym z głównych kandydatów do mistrzostwa stracił prawie dwadzieścia goli. Zmorą defensywy „Różowych” był Piotrek Makowski, który tylko wczoraj zdobył siedem bramek, dorzucając trzy asysty! Ależ on jest w gazie! Dzięki temu wysunął się na prowadzenie w klasyfikacji strzelców (23). Oprócz niego Dawida Miazgę pokonywali jeszcze Mark Ponomarenko (3) i Maksym Kravets (2).