Powtórka z historii
Znowu obie firmy podzieliły się punktami, remisując 2:2. Sterling Outsourcing już dawno zapewnił sobie mistrzostwo, a IP GBSC miał jeszcze, co prawda minimalne, ale miał szanse na medal. Zaczął od mocnego uderzenia i prowadzenia po trafieniu Pedro Goncalvesa. Taki wynik utrzymał się aż do końca pierwszej połowy. W drugiej świeżo upieczony mistrz wyrównał, ale chwilę później znowu IP GBSC zaskoczyło ,,Wyspiarzy’’. Ci dążyli do remisu i dopięli swego, pozbawiając przeciwnika złudzeń. Remis oznaczał, że ekipa Artura Jaronia, mimo tego, że przez kilka kolejek była liderem, kończy tę kampanie bez medalu.