„Czwórka” Prętnika
HSBC zaczął zgodnie z planem i po trzech minutach prowadził już 2:0. Chyba zbyt dopisał sobie trzy punkty, bo kilka akcji później po golach Patryka Kota i Jarka Skorupy znowu mieliśmy remis. W drugiej połowie „Niebiescy” nie dawali za wygraną, ale gol kontaktowy Mateusza Wójcika okazał się ich ostatnim zrywem. Ostatnie minuty należały do zespołu Mateusza Kozery, który dobił rywala, a Bartosz Prętnik skończył to starcie z czterema bramkami i dwiema asystami. HSBC na półmetku sezonu plasuje się na trzeciej lokacie, a Jacobs na ostatnim miejscu, co jest sporą niespodzianką.