Niespodzianka!
Sporo emocji dostarczyło spotkanie dwóch doświadczonych zespołów. Pierwsza połowa zakończyła się bramkowym remisem, a ciosy Jakuba Karlińskiego i Jakuba Wiatrowskiego bezbłędnie ripostowali Rafael Vilas Boas i Deehray Vaddiseddy. Po zmianie stron obraz gry nie ulegał zmianie, a żadna z ekip nie mogła zbudować sobie większej zaliczki. O ile jeszcze strzał Pawła Cudka spotkał się z odpowiedzią Joao Martinsa, o tyle bramka Marcina Bąbały pozostała bez echa i zaskakujący triumf AMARY stał się faktem!