Rozkręcili się po przerwie
Wyżej notowany Fluvius ograł Amarę. Do przerwy pierwszy z wymienionych zespołów prowadził skromnie 1:0 po golu Bartka Biedach zdobytego tuż przed zmianą stron. W drugiej odsłonie goniąc wynik Amara mocniej się otworzyła. To szybko wykorzystał Jakub Śliwiński, który zakończył koronkowa akcję Fluviusa. W 27. minucie Mateusz Jędrysiak urwał się defensywie amary i podwyższył na 3:0. W ostatnich minutach zoabaczyliśmy jeszcze dwa trafienia. Najpierw Jakub Śliwiński podwyższył prowadzenie Fluviusa, a tuż przed końcem Tomasz Malinowski zamienił rzut karny na gola Amary.