Jednostronne widowisko
Nie było niespodzianki w spotkaniu dwóch marzących o premierowym zwycięstwie zespołów. BNP Paribas zgodnie z przewidywaniami od początku był stroną dominującą, co zapewniło czterobramkową przewagę. Spora w tym zasługa Adama Piskorza, który pokonał golkipera rywali dwukrotnie. Po zmianie stron team Piotra Knapika nie zwolnił tempa i skrupulatnie powiększał boiskową zaliczkę. Dobre występy Kacpra Nowakowskiego i Kamila Dąbka, jak i kilka udanych interwencji Pawła Stypy pozwoliły „Bankowcom” wygrać różnicą dziewięciu goli i awansować na najniższy stopień podium. Oby tak dalej!