Przyszedł i zrobił swoje
Trudne zadanie czekało we wtorkowy wieczór Colorex. „Niebiescy” pojawili się na obiekcie bez Mariusza Kwatera, co zdecydowanie poprawiło boiskowe humory Piłkarskiej Alternatywie. Co więcej, zimowy debiutant po golach Michała Szymoniaka i Mateusz Wojtkiewicza do przerwy prowadził 2:1. Wtedy jednak na balonie przy ulicy Bulwarowej pojawił się wielki nieobecny i w drugiej odsłonie w pełni nadrobił stracony czas i pokonał Marcina Mendla czterokrotnie. Rywale próbowali ripostować ciosy najlepszego snajpera II Ligi C, jednak po zdobytej rzutem na taśmę bramce Jakuba Wojtaczka ulegli ostatecznie 5:6.