Ciekawiej po przerwie
Bardzo długo czekaliśmy na pierwsze trafienie w meczu dwóch doświadczonych zespołów. W premierowej odsłonie nie oglądaliśmy goli, a górą pozostawali dobrze dysponowani bramkarze. Strzelecki impas przerwał dopiero po niespełna pół godzinie walki Krzysztof Bartos. Flora Kraków nie zwalniała tempa, a gole Konrada Kozioła i Dariusza Przetockiego zapewniły ogromny margines błędu. W końcówce dla j-labs honorowo trafił Rafał Trjański, lecz na kolejne ciosy zabrakło już czasu.