Woda na młyn
Miejsce za plecami czołowej trójki utrzymuje HSBC. Tym razem ekipa Marcina Kozery bez większych problemów ograła Prisjakt. Druga z wymienionych drużyn mocno zaryzykowała w tym spotkaniu od pierwszych minut wysoko atakując wyżej notowane HSBC. Takie rozwiązanie taktyczne nie przyniosło jednak pozytywnego efektu Prisjaktowi. HSBC korzystało z szybkości swoich zawodników i łatwo przedzierało się pod bramkę, często korzystając również z okazji do kontrataku. Mateusz Kozera i Bartosz Prętnik raz za razem robili użytek ze swojej szybkości. HSBC prowadziło już 6:1, ale wynik Prisjaktu podreperował Konrad Kalina.