Demolka po przerwie
Idealnie na zwycięstwo Brothermu zareagował Blachdeker. Czerwoni są w gazie i boleśnie przekonał się o tym Evolt, który po bardzo dobrym początku sezonu teraz znalazł się w dołku i właśnie zanotował czwartą porażkę z rzędu. Co prawda ekipa Pawła Plucińskiego dobrze trzymała się w pierwszej odsłonie zakończonej remisem 1:1. Po przerwie prawdziwą demolkę jednak pokazał Blachdeker. Zwycięski zespół zdominował drugą odsłonę, zdobywając siędem goli i nie tracąc przy tym żadnego. Evolt miał szczególnie dużo problemów z powstrzymanie Grzegorza Kowalówki.