Ofensywne widowisko
Z olbrzymim animuszem czwartkową potyczkę rozpoczęło PepsiCo. Doświadczona ekipa po golach Michała Nowaka i Marko Stojkovica prowadziła 2:0 i przybliżyła się do przełamania. Inglorious Bastards miało jednak w swoich szeregach niezawodnego Alessandro Varlongę. Zawodnik ten najpierw w niespełna pięć minut doprowadził do remisu, a potem już po zmianie stron skompletował hattricka. Po przerwie swoje zrobili również Mario Vilardi i Camilo Prada, a wszystko to sprawiło, że team Juliusa Radauskasa dopisał pełną pulę i zadomowił się w ścisłej czołówce. Oby tak dalej!