Znamy faworyta?
Pokaz siły dał Brotherm. Zawodnicy w białych koszulkach zdystansowali Evolt. Już pierwsza połowa pokazała, kto będzie w tym pojedynku rozdawał karty. Brotherm prwadził 4:0, a po zmianie stron nie zamierzał na tym poprzestać i dołożył kolejne 4 trafienia. Evolt odpowiedział jedynie golem honorowym, autorstwa Łukasza Smackiego. Świetny mecz rozegrał Kamil Sułecki, który nie tylko był skuteczny pod bramką rywali, ale grał również bardzo bardzo dobrze w defensywie.