Nieprzewidywalni...
Zadziwiać nie przestaje iCar. Zawodnicy w żółtych koszulkach w obecnym sezonie ograli już MPEC i Sław-Mont, ale tym razem nie pierwszy raz musieli uznać wyzszość niżej notowanego zespołu. MOOMOO skrupulatnie wypunktowało Taksówkarzy i zbliżyło się do ligowego podium. Duża w tym zasługa Jakuba Wąsika, który dwoma trafieniami otworzył rywalizację. Później iCar złapał kontakt za sprawą Andrzeja Dudzińskiego, ale kolejne dwa "słowa" należały ekipy w czarnych koszulkach. Gole Patryka Izydorka i Jakub Kudravego odarły ze złudzeń rywali.