Ciekawa końcówka
Bardzo długo czekaliśmy na bramki w meczu dwóch marzących o medalach zespołów. Pierwsza połowa zakończyła się bowiem remisem, a niepokonani pozostawali dobrze dysponowani Nikodem Capek i Yarosla Kamyshev. Ten pierwszy skapitulował dopiero niespełna po 30 minutach, gdy wynik otworzył Grzegorz Armatys. BNP Paribas wyciągnęło jednak właściwe wnioski i nie tylko szybko wyrównało po strzale Patryka Niemczuka, ale i poszło za ciosem w postaci trafienia Krzysztofa Szuma. Tym samym „Zieloni” odnoszą drugi letni triumf i na dobre zadomawiają się w ścisłej czołówce.