W czwartkowy wieczór spotkały się dwie równorzędne drużyny. Airline Accounting Center podejmowało ekipę Van Gansewinkela i tak na dobrą sprawę nie wiadomo było kto jest faworytem tej potyczki. W pierwszej połowie mecz był dosyć wyrównany, ale to goście zdołali wypracować sobie jednobramkową przewagę – dla niebieskich trafił Kamil Smykła. AAC miało swoje szanse, jednak kilka razy nieskuteczny był Dzmitry Ramancou. Druga część spotkania rozpoczęła się bardzo obiecująco dla Airline. Po ładnej akcji całego zespołu, znów w dobrej sytuacji do strzału znalazł się Ramancou, ale futbolówka po jego uderzeniu zatrzymała się na słupku. Kolejne minuty to dominacja graczy Van Gansewinkela, którzy nie dali już gospodarzom żadnych szans. Akcje niebieskich kończyły się golami Tomasza Smykły, Piotra Kupisa i Piotra Sobockiego (2). Na pocieszenie dla AAC jedną bramkę strzelił właśnie Dzmitry Ramancau, któremu wcześniej wyraźnie nie szło pod świątynią rywala. Warto wspomnieć o Piotrze Sobockim (Van Gansewinkel), który również do pewnego momentu nie miał szczęścia. Przez pierwsze 20. minut próbował wiele razy, ale piłka nie chciała wpaść do siatki. Dopiero w drugiej połowie odnalazł skuteczność i dzięki dwóm trafieniom został wybrany zawodnikiem meczu.