Z dużej chmury…
Ciekawie zapowiadające się spotkanie rozczarowało. O ile jeszcze MPO Kraków w pierwszej odsłonie było rywalem równorzędnym, o tyle po przerwie BNP Paribas bezlitośnie wypunktowało defensywne bolączki rywala. Najpierw wynik otworzył Kacper Nowakowski, potem zaś z dobrej strony pokazał się niezawodny Patryk Niemczuk. Kilkoma wybornymi interwencjami popisał się zaś Nikodem Capek, a wszystko to złożyło się na trzeci w pełni zasłużony letni triumf „Bankowców”.