,,Spuchli’’ po przerwie
Po ostatniej porażce z Linaremem (0:7) ,,Budowlani’’ nie spali spokojnie i z niecierpliwością czekali na okazję, aby poprawić sobie humory. W szeregach Limbudu pojawiły się trzy ,,nowe twarze’’, ale minęło trochę czasu, zanim zaczęli rozumieć się z kolegami na boisku. Krzysztof Nieckarz i spółka dali się zaskoczyć ze stałego fragmentu gry. Odpowiedzieli golem kapitana, ale jeszcze przed przerwą przy dużym udziale golkipera ,,Biało-zielonych’’ drugie trafienie w tym meczu zaliczył Tomasz Łomnicki. To by było na tyle, jeśli chodzi o bramki ,,Redaktorów’’, którzy po przerwie ,,spuchli’’ – grali cały mecz bez rezerwowego. Z minuty na minutę na boisku robiło się coraz więcej luk, które skrzętnie wykorzystywali Mateusz Lebiest, Marcin Malec i Krzysztof Nieckarz. Limbud wykonał plan w 100% i zrewanżował się za porażkę z pierwszej rundy (2:6).