Na zero z tyłu
Z bardzo dobrej strony w środowy wieczór pokazało się BBH. „Czerwoni” nie tylko pokonali BT Electronics, ale i nie stracili przy tym nawet gola. W pierwszej odsłonie wynik otworzył po niespełna kwadransie Rafael Santos, w drugiej zaś bohaterem został Kamil Piórkowski. Jego dwa trafienia w pełni potwierdziły, że to team Michała Surmy zainkasuje pełną pulę i zadomowi się na piątej lokacie w III Lidze C.