Pech bramkarza
W hicie 12. kolejki oglądaliśmy zaledwie dwa gole. Prowadzenie objął IBM SWG za sprawą trafienia Mateusza Biedy, przy którym lepiej mógł się zachować golkiper PKO Banku Polskiego. W późniejszej fazie spotkania zrehabilitował się za ten błąd, odpierając skutecznie ataki „Niebieskich”. Jego vis-a-vis nie miał zbyt wiele pracy, ale musiał skapitulować po zabójczej kontrze, którą wykończył Jacek Dziduszko. Piotrek Kurczab nie będzie mile wspominał tego starcia. W ostatniej akcji doznał groźnie wyglądającej kontuzji, która może go wykluczyć z jakże ważnej końcówki sezonu!