Solidna obrona
W pierwszej rundzie Fluvius był minimalnie lepszy (4:6), ale tym razem Marcin Miarka i spółka musieli uznać wyższość rywala, przegrywając różnicą jednego gola! Katem ,,Błękitnych’’ okazał się Mateusz Socha, który we wczorajszej konfrontacji skompletował hat-tricka, a pozostałe trafienie dla Pratt&Whitney było autorstwa Witka Czai. Niedawny lider klasyfikacji strzelców Marcin Miarka zdobył tylko dwa gole, a w wielu sytuacjach bił głową mur. Zespołowi z Niepołomic należą się słowa pochwały za solidną grę w obronie, dzięki której zgarnęli komplet oczek, choć przed meczem niewiele osób na Pratt stawiało.