Niemrawy początek
Dopiero po dziesięciu minutach oglądaliśmy pierwszy celny strzał na bramkę, a w pierwszej połowie obie drużyny w sumie dwa razy zatrudniły golkipera przeciwnika! Po przerwie strzelecki marazm przerwał Rafael Santana. Odpowiedź Piotrka Radonia była błyskawiczna, ale jak się później okazało, jego gol po asyście brata Łukasza, był jedynym trafieniem WEBCONU w tym meczu. Wygraną Vicenti zapewnili Gideon Smid i Maxime Grude. Zwycięzcy kończą tuż za podium, a WEBCON mimo porażki utrzymał się w II Lidze.