Zgodnie z przewidywaniami
Formy po przerwie nie stracił Primost. Gracze w czerwonych trykotach, mimo braku w składzie Michała Koźalak nie mieli większych problemów z ograniem BWI. Do przerwy Primost prowadził 2:0 po trafieniach Łukasza Marka. Po zmianie stron faworyci tego spotkania poczynali sobie jeszcze pewniej i ostatecznie wygrali wysoko 7:1. Primost nie odpuszcza i wciąż naciska na liderujący Express Car Rental. BWI pomimo przegranej pozostaje na szóstej pozycji w ligowej tabeli.