Wicelider zgarnia pełną pulę
Faworytem tej pary był Consorfrut i do początku drugiej połowy wszystko szło zgodnie z planem „Błękitnych”. Ozdobą pierwszej części meczu był gol Andrzeja Kawy, który udowodnił, że nie zawsze zasada „siła razy ramię” przynosi efekty i również sprytem można zaskoczyć bramkarza z rzutu wolnego! Kiedy na tablicy wyników widniał rezultat 3:0, w szaleńczą pogoń ruszyli zawodnicy Vicenti. Sygnał do ataku dał Giannandrea De Micco, a kilka akcji później kontakt złapał Christofer July. Na więcej zabrakło czasu i skuteczności i to wicelider zgarnia pełną pulę!