Już byli w ogródku, już witali się z gąską
Fabryka Siły prowadziła przez zdecydowaną większość meczu z Tecnocasą. Kiedy „Czerwoni” po bramkach Łukasza Steca i Dawida Tyrki mieli spotkanie w swoich rękach (3:1), w ich szeregi wkradło się rozluźnienie i proste błędy. Swoje szanse zwietrzyli „Zieloni”, którzy najpierw złapali kontakt (gol Kamila Jarosza), a w samej końcówce strzałem z dystansu Szymona Pałkę zaskoczył Igor Zarzyka, wyrywając punkt. Snajper Tecnocasy wcześniej dwukrotnie obsłużył podaniami Kubę Pietrzkiewicza i Kamila Jarosza, a w 40. minucie wziął sprawy w swoje ręce i ustalił wynik końcowy tej rywalizacji.