Kosztowna pogoń za wynikiem
TechnipFMC prowadził już 3:0 i wydać by się mogło, że ,,Fioletowi’’ kontrolują przebieg boiskowych wydarzeń. Dawid Rybczyński i jego koledzy zapomnieli, że ich rywalem jest walczący do samego końca o korzystny rezultat HCL Poland. ,,Biali’’ już nie raz odrabiali kilkubramkowe straty i tak też było i tym razem. Od stanu 0:3 w drugiej połowie zrobiło się 3:3! W końcówce HCL-owi zabrało już sił, z czego skrzętnie skorzystał TechnipFMC, a dokładniej Tomek Rzeźnik i Kuba Salisz.