Trafiła kosa na kamień
Sposób na lidera znalazła AMARA. Po bardzo emocjonującym spotkaniu ABART podzielił się punktami z biało-fioletowymi. Ostatni zespół tabeli udowodnił po raz kolejny, że jego dorobek punktowy może być mocno mylący. Amara musiała gonić wynik spotkania i w decydujacym momencie potrafiła doprowadzić do wyrównania dającego jej punkt. W szeregach ABARTu na uwagę zasługuje piękne tafienie z dystansu Oliwiera Kłysia. Dubletem po stronie Amary popisał się Arkadiusz Rojewski.