Zostali w szatni
Wrażenie nieobecnych w pierwszych minutach czwartkowej potyczki sprawiali gracze 4F. Wyżej notowana drużyna grająca bez Tomasza Świdra już w premierowym kwadransie straciła aż cztery bramki. Kapitalny mecz rozgrywali bowiem dobrze dysponowany Marcin Magiera jak i Dawid Zawada. Sygnał do odrabiania strat jeszcze przed przerwą dał pięknym wykończeniem kapitan – Tomasz Wątor. Jak się jednak później okazało, było to tylko trafienie honorowe, a zdobyte po zmianie stron gole Jakuba Zdziebki i Mateusza Wody całkowicie wyjaśniły, kto tego dnia zasługuję na zgarnięcie pełnej puli.