Błyskawiczny początek
Stawy Zjednoczone zaczęły mecz zgodnie z planem, od trafienia Mateusza Jędrasiaka. Błyskawicznie wyrównał Yildiz Cem i po szalonym początku gra się uspokoiła. Na tyle, że w pierwsza połowa zakończyła się remisem (1:1). W drugiej po raz pierwszy na prowadzenie wysunął się Kimberly-Clark, po trafieniu Vitaliego Nakonechnego. Stawy Zjednoczone mają jednak w swoim składzie Mateusza Jędrysiaka, który skompletował hat-tricka, a w międzyczasie piłkę dobramki skierował jeszcze Sebastian Kozak i mecz zakończył się wygraną Stawów Zjednoczonych (4:2).