Płachta na byka
W pierwszej połowie, mimo sporej ilości okazji, goli nie oglądaliśmy. Zawodnicy obu ekip bili głową w mur, a kiedy dochodzili do dogodnych sytuacji, brakowało skutecznego wykończenia. Wynik spotkania po zmianie stron otworzył Antonio Pinho. Portugalczyk strzałem z dystansu zaskoczył Mikołaja Sawickiego. Ten gol na Shell Energy podziałał niczym płachta na byka, bo po dwóch minutach i bramce Kacpra Bobka mieliśmy remis. Gracz z „trzydziestką” na plecach z rzutu karnego strzelił na 2:1, a kropkę nad „i „ postawił kapitan „Żółto-czerwonych” – Eryk Celiński.