Zdecydowało doświadczenie
Od mocnego uderzenia swoją przygodę z rozgrywkami rozpoczęło Amigos FC. „Czerwoni” po kilku minutach cieszyli się ze skromnego prowadzenia, a gol Sergio Matosa dawał nadzieję na pierwsze punkty. Tuż po przerwie swoją wysoką formę potwierdził Paweł Cebula. Gdy tuż przed ostatnim gwizdkiem za sprawą Jorge Orozco i Osvaldo Hadechinego Amigos FC pewnie prowadziło dwoma bramkami wydawało się, że nic nie zatrzyma ich w sięgnięciu po pełną pulę. W samej końcówce Smay do remisu poprowadziło zaś boiskowe doświadczenie, a wyborna gonitwa Grzegorza Motora i Piotra Bawoła zapewniła bezcenne „oczko”.