Menu
08 września, 2026
Hat-trick Witwickiego

I LIGA A

 

AE Instalacje – CB Aluminium 5:5

Ścisk w dole tabeli

Do gry i walki o ligowe punkty wrócił AE Instalacje. „Czarni” po pięciu minutach przegrywali z CB Aluminium 1:2, ale jeszcze przed przerwą zdołali doprowadzić do remisu. W drugiej połowie po golu Remigiusza Mikosińskiego nawet objęli prowadzenie, ale nie cieszyli się nim zbyt długo. Dublet Bartka Łętochy sprawił, że to znowu minimalnie z przodu byli „Biało-czerwoni”. Kiedy wydawało się, że ekipa Zbyszka Marka zgarnie komplet punktów, w końcówce punkt dla AE Instalacje wyszarpał Remigiusz Mikosiński.

Sparta – HSBC 9:4

Tytuł na wyciągnięcie ręki

Sparta tytuł mistrzowski ma już na wyciągnięcie ręki. Ekipa Kuby Nowaka pokonała HSBC i na cztery mecze przed końcem ma osiem punktów przewagi nad drugim w tabeli DENT-CAR. Do zapewnienia sobie złotego medalu lider potrzebuje już naprawdę niewiele. Wczoraj już do przerwy prowadził 5:0. Po zmianie stron HSBC zmniejszało rozmiary porażki dzięki trafieniom Marka Kozery (3) i Bartka Kozłowskiego. Hat-tricka skompletował też Michał Żerdecki, ale on i jego koledzy po końcowym gwzidku sędziego mogli cieszyć się z wygranej (9:4).

E-REMONTY – FC Petarda Wieliczka 5:6

Hat-trick Witwickiego

Zaciekle o pozostanie w I Lidze walczy FC Petarda Wieliczka. Team Artura Turka wygrał „wojnę nerwów” z E-REMONTY, pokonując rywala różnicą jednej bramki (6:5). Prowadzili przez większość meczu, ale w końcówce na 5:5 trafił Grzesiek Frosik. To nie podłamało zespołu w żółto-czarnych koszulkach i na odpowiedź nie trzeba było zbyt długo czekać. Zaledwie po kilkudziesięciu sekundach do siatki trafił Władek Witwicki i kompletując hat-tricka ustalił końcowy rezultat tej batalii.

 

 II LIGA A

 

zooplus – 4F 6:1

Pogodzeni ze spadkiem

4F powoli zaczyna godzić się ze spadkiem. Team Pawła Saponia przegrał wczoraj dziesiąty mecz w sezonie wiosna-lato 2026 i z dziesięcioma punktami jest przedostatni w ligowej tabeli. W znacznie lepszym położeniu jest zooplus, który dzięki wygranej (6:1) nadal jest w grze o brązowy medal. Pierwsza dwójka wydaje się być już nie do złapania. Do przerwy było remisowo (1:1), ale po zmianie stron pałeczkę przejęli „Zieloni”, strzelając pięć goli. zooplus do zwycięstwa poprowadzili: Piotrek Janowicz, Bartek Zakrzewski, Filip Gurgul, Mateusz Wielgosz i MVP tego starcia – Michał Stępniewski-Janowski.

FC Aurora – SSC Internazionale 7:1

Zaciekła walka o złoto

FC Aurora wróciła na właściwe tory i po wygranej z KPFIG (4:3) tym razem pokonała SSC Internazionale (8:1). Lider nie miał większych problemów, aby rozprawić się z drużyną Jacka Gabrysia. Już do przerwy prowadził 4:0. Po zamianie stron honor przegranych uratował kapitan „Granatowych”, ale to było zdecydowanie za mało na dobrze dysponowanego tego dnia rywala, który zaciekle walczy z Gravierem o mistrzostwo II Ligi A. Wczoraj „Różowi” zrobili kolejny duży krok, a Denys Tanskyi do domu wrócił z trzema golami.

Especto – GT Air&Ocean 8:1

Osłabiona siła ofensywna

GT Air&Ocean nie mogło skorzystać z Olka Homela, który tydzień temu zobaczył drugą żółtą kartkę w tym sezonie. To znacznie osłabiło siłę ofensywną „Bordowych”, których wczoraj stać było jedynie na trafienie honorowe autorstwa Bohdana Hryhoriva. Especto zagrało mądrze w defensywie i przede wszystkim skutecznie w ataku. Hat-tricka ustrzelił Krzysiek Jasiński, dublety dorzucili Konrad Czyżowski i Adrian Suder, a cegiełkę do efektownej wygranej dołożył jeszcze Michał Kozera. „Biało-błękitni” oddalają się od strefy spadkowej, a GT traci ważne „oczka” w kontekście walki o strefę medalową.

Teva – KPFIG 0:11

Worek z bramkami rozwiązał się po przerwie

Brak kilku zawodników Tevy okazał się prawdziwą zmorą dla ekipy Adriana Synowca, a wodą na młyn dla KPFIG. „Prawnicy” do przerwy prowadzili 1:0 i nikt nie spodziewał się, że to spotkanie zakończy się rezultatem 11:0! A to zasługa Krzyśka Barczuka, który tylko wczoraj strzelił sześć bramek. Oprócz niego bramkarza „Białych” pokonywali: Mateusz Pacanowski (2), Patrik Misak, Piotrek Skrzypek i Patryk Idzik.

Megasystem – Gravier 2:5

Trio wzięło sprawy w swoje ręce

Nie było niespodzianki w starciu Graviera z MEGASYSTEM, choć po pierwszych dwudziestu minutach to „Czerwoni” prowadzili 2:1. Jeden z kandydatów do mistrzostwa szybko wyciągnął wnioski, nie zlekceważył  „czerwonej latarni” II Ligi A i po zmianie stron odrobił straty z nawiązką, dzięki trio Krzysiek Jakubus – Kuba Gruchała – Kuba Wilczyński. Pierwszy ustrzelił hat-tricka, drugi dołożył dwa gole, a trzeci trzykrotnie asystował. Gravier ma trzy punkty mniej od FC Aurory, ale jeden mecz zaległy do rozegrania.

 

08 września, 2026